Nadal w to nie wierze.
Chociaż minęło tyle czasu ciężko mi się z tym pogodzić, z tak wielką dla mnie stratą.
To tak jakbym straciła cząstkę siebie.
Wiem, że on już nigdy nie nazwie mnie swoją księżniczką,
nigdy mnie nie przytuli,
nigdy się obok niego nie obudzę, ani nie zasnę,
nigdy już nie pocałuje mnie w ten wyjątkowy sposób.
Nigdy nie będe w stanie pokochać kogoś tak bardzo jak jego.
On był dla mnie wszystkim, dlatego to, że ode mnie odszedł, tak bardzo boli.
Codziennie muszę wstawać, iść między ludzi,
udawać, że jest dobrze i uśmiechać się,
a oni muszą mi wierzyć.
Strata pozostaje w człowieku, ból jedynie się zaciera.
To już koniec,
ale wiem, że on tu jest
i już zawsze będzie przy mnie.
jeju, kochanie:( to jest cudowne, omg, kocham to opowiadanie. życzę Ci wiele samozaparcia i weny. masz u mnie ogromnego plusa za to, że stawiasz przecinki w odpowiednim miejscu hahahha, już uwielbiam tą historię fjreghjerhgjreh
OdpowiedzUsuń